Przyszedł czas na pierwszą recenzję. Na tapet wzięłam krem oraz pomadkę marki URODA Melisa. W tym miejscu warto opisać mój system oceny kosmetyków. Pod uwagę będzie brane działanie, cena, konsystencja, zapach i moje ogólne wrażenie po użyciu. Kosmetykom będę przyznawała od zera do pięciu gwiazdek. Produkty, które wywołają u mnie efekt WOW dostaną dodatkową gwiazdkę.
Pomadkę w sklepach internetowych można kupić za około 6 złotych. Formuła zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. Wśród składników pomadki znajdują się witaminy A i E, lanolina, wosk pszczeli i wosk Carnauba. Taki wachlarz substancji aktywnych zapewnia ochronę, regenerację i nawilżenie. Konsystencja pomadki jest bardzo przyjemna, nie jest ani zbyt lepka ani zbyt wodnista. Łatwo się aplikuje ponieważ jest skośnie ścięta. Po nałożeniu na ustach pozostaje delikatny, połyskujący film. Pomadka ma delikatny roślinny zapach, naturalny, dla niektórych osób może być lekko drażniący. Moja ocena to 4 gwiazdki.
Krem w sklepach internetowych jest niewiele droższy od pomadki, około 7 złotych. Opakowanie ma pojemność siedemdziesięciu pięciu mililitrów. Według informacji producenta produkt powstał na bazie roślinnych składników aktywnych (wyciąg z melisy i zielonej herbaty), lanoliny i witaminy E. Krem ma potrójne działanie: nawilża, regeneruje, łagodzi. I ku mojemu zaskoczeniu działa świetnie. Konsystencja jest bardziej wodnista niż tłusta. Produkt szybko się wchłania, dłonie po jego użyciu są gładkie, skóra dłoni jest miękka i delikatna. Krem nie szczypał kiedy użyłam go na podrażnioną skórę, po dwóch dniach stosowania podrażnienie zniknęło. Zapach jest podobny do zapachu pomadki, nieco wyraźniejszy, ale w mojej opinii przyjemny, nie utrzymuje się na dłoniach zbyt długo. Według mnie krem zasługuje na 4,5 gwiazdki.
Jestem pozytywnie zaskoczona działaniem obydwóch kosmetyków. Zdecydowanie je polecam. Dajcie znać w komentarzu czy taka forma recenzji Wam odpowiada, czy chcecie żebym coś poprawiła.
Pomadkę w sklepach internetowych można kupić za około 6 złotych. Formuła zapewnia ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. Wśród składników pomadki znajdują się witaminy A i E, lanolina, wosk pszczeli i wosk Carnauba. Taki wachlarz substancji aktywnych zapewnia ochronę, regenerację i nawilżenie. Konsystencja pomadki jest bardzo przyjemna, nie jest ani zbyt lepka ani zbyt wodnista. Łatwo się aplikuje ponieważ jest skośnie ścięta. Po nałożeniu na ustach pozostaje delikatny, połyskujący film. Pomadka ma delikatny roślinny zapach, naturalny, dla niektórych osób może być lekko drażniący. Moja ocena to 4 gwiazdki.
Krem w sklepach internetowych jest niewiele droższy od pomadki, około 7 złotych. Opakowanie ma pojemność siedemdziesięciu pięciu mililitrów. Według informacji producenta produkt powstał na bazie roślinnych składników aktywnych (wyciąg z melisy i zielonej herbaty), lanoliny i witaminy E. Krem ma potrójne działanie: nawilża, regeneruje, łagodzi. I ku mojemu zaskoczeniu działa świetnie. Konsystencja jest bardziej wodnista niż tłusta. Produkt szybko się wchłania, dłonie po jego użyciu są gładkie, skóra dłoni jest miękka i delikatna. Krem nie szczypał kiedy użyłam go na podrażnioną skórę, po dwóch dniach stosowania podrażnienie zniknęło. Zapach jest podobny do zapachu pomadki, nieco wyraźniejszy, ale w mojej opinii przyjemny, nie utrzymuje się na dłoniach zbyt długo. Według mnie krem zasługuje na 4,5 gwiazdki.
Jestem pozytywnie zaskoczona działaniem obydwóch kosmetyków. Zdecydowanie je polecam. Dajcie znać w komentarzu czy taka forma recenzji Wam odpowiada, czy chcecie żebym coś poprawiła.

Moim zdaniem świetna recenzja :) Po krem może nawet sięgnę, bo szukam dobrego na podrażnioną skórę.
OdpowiedzUsuńKrem pasowalby mi
OdpowiedzUsuńTa marką ma dobre kosmetyki.
OdpowiedzUsuńSuper recenzja :-)
OdpowiedzUsuńnaprawdę bardzo dobra ecenzja. zachęca do kupienia - i to zrobie
OdpowiedzUsuńWyglądają naprawdę ciekawie. Może się na nie skusze.
OdpowiedzUsuńNigdy nie mialam ale slyszalam ze ta marka jest bardzo dobra :)
OdpowiedzUsuńnie znam marki i na razie nie skorzystam, bo mam swoich ulubieńców :D
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś tonik z tej serii i bardzo dobrze go wspominam :)
OdpowiedzUsuńtakie naturalne kosmetyki są bardzo przyjemne
OdpowiedzUsuńNigdy wcześniej nie słyszałam o tej marce, możne dlatego ze nie kupuje w sklepach internetowych.
OdpowiedzUsuńKrem chętnie bym poznała, bo pomadek mam w tej chwili kilka.
OdpowiedzUsuńRecenzja super napisana! ;) Krem wydaje się naprawdę ciekawy :) Pozdrawiam cieplutko 🙂
OdpowiedzUsuń